Czytelniku: to strona nietypowa. Zawiera wspomnienia z czasu wojny i okupacji, notki o ludziach których trzeba ocalić od zapomnienia, komentarze do zdarzeń współczesnych.

Reklamy

Wanda Dramińska

z domu Bogusławska, urodzona w Wilnie w 1923 r. w polskiej rodzinie inteligenckiej o tradycjach patriotycznych. W wieku 17 lat ostatni raz przebywa w swym ukochanym Wilnie, lata okupacji spędza w Warszawie. Zapisuje się na Tajny Uniwersytet, gdzie studiuje filologię słowiańską. Tu poznaje swego przyszłego męża, Jerzego, którego poślubia w 1943 roku. Jerzy Dramiński był synem chrzestnym marszałka Józefa Piłsudskiego, studiował na Wydziale Konsularno-Dyplomatycznym Uniwersytetu Poznańskiego. Na początku sierpnia 1944 r. oboje walczą w Powstaniu Warszawskim na ul. Filtrowej, a w ich mieszkaniu urządzony jest punkt sanitarny. 10 sierpnia, wraz z grupą powstańców, zostaje schwytana przez hitlerowców. Trafia najpierw na "Zieleniak", gdzie jest świadkiem potwornych zbrodni, następnie zostaje wcielona do transportu do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Po raz ostatni widzi swego poślubionego rok wcześniej męża, całą rodzinę... W obozie walczy o przeżycie dla siebie i swego nie narodzonego dziecka, przeżywa gehennę, którą spisze 50 lat później. W 1945 roku zostaje wyzwolona przez Armię Czerwoną, trafia do Krakowa gdzie rodzi się jej córka Ewa, następnie wraca do Warszawy, gdzie mieszka do dziś.

Wanda Dramińska jest pogodnym, głęboko wierzącym człowiekiem. Całe życie dzielnie stawiała czoło wyzwaniom. Pomogła dziesiątkom ludzi, zawsze jest gotowa wysłuchać i doradzić. Od kilku lat spisuje wspomnienia. Żywo uczestniczy w bieżących zdarzeniach. Pasjonuje się historią walk Armii Krajowej na Wileńszczyźnie i Nowogródczyźnie, pragnie ocalić od zapomnienia ludzi - prawdziwych bohaterów, takich, jakich już nie ma, tych, którzy w dobrej sprawie oddali to, co mieli najcenniejszego, własne życie.

Poniżej zamieszczony jest wybór tekstów jej autorstwa, na czele ze wstrząsającym opisem pobytu w Oświęcimiu. Niektóre teksty mogą zawierać powtórzenia.

Andrzej Wilamowski, Warszawa, 2002 r.

Prawa autorskie zastrzeżone.


Tekst dodany 6.12.2002. Wanda Dramińska odeszła od nas dziś w nocy. Pozostanie na zawsze w naszej pamięci!

______________________________________________________

WSPOMNIENIE O WANDZIE DRAMIŃSKIEJ


Wanda Dramińska urodziła się 18.4.1923 r. w Wilnie jako drugie dziecko Jerzego i Marii z Reuttów Bogusławskich. Jej ojciec, który ukończył Wydział Prawa Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie, nie chciał aby córka nabrała kresowego akcentu, więc rodzina wkrótce przeprowadziła się do Jabłonny koło Warszawy i zamieszkała w domu wujostwa Wilamowskich. W niedługim czasie po przeprowadzce ojciec zmarł na zapalenie płuc. Ostatnie dni wakacji 1939 r., wybuch wojny i wkroczenie wojsk sowieckich Wanda spędziła u rodziny na Kresach, w Lachowiczach. W listopadzie udało jej się dotrzeć do Warszawy, gdzie oprócz kontynuacji nauki pomagała rannym polskim żołnierzom w Szpitalu Ujazdowskim. W lutym 1942 roku zaczęła naukę w tajnym liceum im. Marii Konopnickiej na kierunku humanistycznym, w czerwcu 1943 r. zdała maturę. We wrześniu 1943 wyszła za mąż za Jerzego Dramińskiego, studenta Wydziału Konsularno-Dyplomatycznego Uniwersytetu Poznańskiego. Wraz z mężem zamieszkała przy ulicy Filtrowej 62. Mieszkanie było duże i przewidziane na punkt sanitarny na wypadek powstania. Wstąpiła do AK. Zapisała się na Wydział Filologii Słowiańskiej. Uczyła się czeskiego, serbskiego, francuskiego oraz gry na fortepianie. W Powstaniu Warszawskim była sanitariuszką. Jej dowódcą była Wanda Bosacka, z domu Straszyńska. 10 sierpnia, w 3 miesiącu ciąży, wraz z mężem, teściami i innymi mieszkańcami budynku została wyprowadzona na tak zwany "Zieleniak", gdzie była świadkiem bestialstwa RONA-owców z brygady Kamińskiego. Na drugi dzień Niemcy wywieźli ich do Pruszkowa, a następnie w towarowych wagonach, do Birkenau. Więźniarka nr 85374. Wkrótce została w obozie sama, męża i teściów przeniesiono do innych obozów koncentracyjnych. Mąż Wandy, więzień nr 192593, zginął w KL Flossenbürg w wieku 21 lat. Tam też zginął jego młodszy brat Marian (nr 192594) w wieku 17 lat oraz ojciec Ludomir (nr 192592). Matka Jerzego Dramińskiego, Stanisława Dramińska, więźniarka KL Auschwitz, zginęła w KL Bergen-Belsen. Wanda doczekała się wyzwolenia z KL Auschwitz przez armię sowiecką. W zaawansowanej ciąży udało się jej przedostać do Krakowa i po perypetiach z władzami sowieckimi 16.2.1945 r. w szpitalu św. Łazarza urodziła córkę Ewę. Po wyniszczającym pobycie w obozie koncentracyjnym wraz z córką zamieszkała pod Krakowem u rodziny wujostwa Wilamowskich. Tam nabrała sił. Wkrótce wróciła do zniszczonej Warszawy. Odnalazła się także jej matka Maria. Zamieszkały w małym mieszkaniu na Ochocie. Wkrótce Wanda zapisała się na Wydział Farmacji Uniwersytetu Warszawskiego. Maria Bogusławska zajmowała się domem i wnuczką, a Wanda studiowała i pracowała. Po ukończeniu studiów pracowała między innymi w aptece więziennej na Rakowieckiej w Warszawie. Pracowała co najmniej w dwóch aptekach równolegle.

Ewa dorastała, wyszła za mąż. Przyszły na świat dwie wnuczki. Wanda po zakończeniu pracy zawodowej zajmowała się ukochanymi dziewczynkami. Wiele czasu poświęcała historii, zwłaszcza tej z okresu jej młodości i dotyczącej miejsc bliskich jej sercu. Jej pasją stała się działalność Armii Krajowej na Wileńszczyźnie i Nowogródczyźnie. Publikowała notatki biograficzne o bohaterach walk powstańczych, których pragnęła ocalić od zapomnienia, między innymi w wileńskim "Czasie". Brała żywy udział w życiu społecznym środowiska osób pochodzących z północno-wschodnich Kresów. Była członkiem Towarzystwa Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej oraz Rodziny Ponarskiej. Przez wiele lat fundowała prenumeraty polskich pism religijno-patriotycznych dla Polaków na Wschodzie. Wspierała działalność charytatywną dla Polaków mieszkających na Wileńszczyźnie. Spisała wspomnienia z pobytu w obozie koncentracyjnym. Napisała około 20 wierszy.

Wanda była pogodnym, głęboko wierzącym człowiekiem. Całe życie dzielnie stawiała czoło wyzwaniom. Niesłychanie ciepła i serdeczna pomogła dziesiątkom ludzi, zawsze była gotowa wysłuchać i doradzić.

Reklamy

Pozycjonowanie tanio


Reklamy

Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Reklama